Lifehacki SEO - poznaj sposoby blogerów na optymalizację

Zastanawiasz się,  jakie lifehacki SEO wykorzystują popularni blogerzy? Poprosiłam kilku z nich, by opisali swoje podejście do SEO. Zobacz, czym kierują się przy optymalizacji strony WWW – począwszy od fraz kluczowych, poprzez dbanie o bezpieczeństwo, a skończywszy na tworzeniu treści pod SEO.

W pytaniu o lifehacki seo wywołałam do odpowiedzi:

lifehacki seoDawid Tymiński
Bloger i youtuber. Prowadzi popularnego bloga o modzie męskiej Dandycore i kanał na Youtube.
lifehacki seoUrszula Phelep
Uczy przedsiębiorcze kobiety oraz blogerki najlepszej promocji internetowej. Tworzy bloga o marketingu oraz Szkołę Blogowania. Administratorka grupy Blog Firma.
lifehacki seoBeata Redzimska
Autorka bloga Vademecum Blogera z poradami dla blogerów i bloga o zdrowym stylu życia: modanabio.com.
lifehacki seoMagda Bek
Strateg, socjolog, pasjonatka mediów społecznościowych. Pomagam kobietom oswoić media społecznościowe i dobrze ich używać. Swoją wiedzą dzielę się na blogu www.magdabek.pl
lifehacki seoKasia Aleszczyk
Pomaga oswajać WordPressa nie tylko blogerom. Prowadzi bloga oraz akademię WP, gdzie znajdują się kursy dotyczące WordPressa.
lifehacki seoJustyna Zienkiewicz
Prowadzi agencję marketingową Clue Group zajmując się pozycjonowaniem stron i promocją biznesu w sieci. Tworzy bloga o marketingu, blogowaniu i pracy. Prowadzi zajęcia na Uniwersytecie Wrocławskim z oceny funkcjonalności stron internetowych.
lifehacki seoSzymon Słowik
Współzałożyciel firmy Takaoto, marketer, bloger specjalizujący się w tematyce SEO, inbound marketingu, analityki internetowej oraz generalnie taktyk pozyskiwania ruchu na strony www. Wykłada na AGH, prowadzi szkolenia dedykowane dla firm, występuje na największych konferencjach branżowych: I love marketing, Kongres eHandlu, WordCamp, Mobile Trends Conference i innych.
lifehacki seoMaciej Blatkiewicz
Bloger gastronomiczny , który może poszczycić się jednym z najpopularniejszych blogów o jedzeniu w polskim internecie.

Szukaj niezagospodarowanych treści

Dawid Tymiński, tworząc treści na swojego bloga, szuka takich tematów, których jeszcze nikt nie poruszał, bo dzięki temu może nie tylko zadbać o lepszą pozycję w wynikach wyszukiwania, jak i pozyskać nowych czytelników zainteresowanych konkretnym tematem.

Z mojego doświadczenia wynika, że mimo nieustannego rozwoju blogosfery, nadal wiele jest tematów, które nie zostały dokładnie opracowane przez żadnego twórcę. Zaprzyjaźnienie się z Google’m i regularne przeglądanie wyników wyszukiwania pod kątem niezagospodarowanych nisz jest kluczem do tworzenia treści, które będą przyciągać potencjalnych czytelników i windować nasze pozycje w wynikach wyszukiwania. W moim przypadku okazało się, że nie ma w Internecie dobrego poradnika dotyczącego rzeczy tak prozaicznej jak dobór odpowiedniego krawata do koszuli. Od tygodnia już jest 🙂

 

Rób podsumowanie na początku wpisu

To nie wszystkie lifehacki SEO od Dawida. Poleca on także robienie podsumowania na początku wpisu, szczególnie w przypadku tekstu poradnikowego.

Podsumowanie na początku wpisu – Jeśli nasz artykuł ma mieć charakter poradnika, to super sprawą jest zamieszczenie na jego początku spisu kwestii, które zostaną w jego ramach poruszone. Ma to co najmniej dwojaką korzyść: po pierwsze daje możliwość wrzucenia tam słów i fraz kluczowych, zwiększając tym samym ich frekwencję, po drugie od razu daje czytelnikowi informację czego może się po artykule spodziewać.

Takie podsumowanie wpisu sprawia, że czytelnik, już na samym początku artykułu wie czego się spodziewać i czy dany tekst jest dla niego. Spróbuj przetestować takie rozwiązania na swoim blogu!

 

Nim zaczniesz pisać, pomyśl o frazach kluczowych

Urszula Phelep radzi, by zastanowić się nad frazą kluczową do artykułu, nim zaczniesz go pisać. Do świetny sposób, bo pozwoli wczuć Ci się w sytuację Twojego czytelnika. Zastanów się, jakby on poszukiwał treści, o których będziesz pisała? Co wpisałby w wyszukiwarkę Google?

Co do moich tricków jeśli chodzi o SEO, to mam taki jeden, którego regularnie używam: zawsze, zanim jeszcze zacznę pisać post na bloga, myślę już o tym jakich użyć w nim określonych i najlepszych słów kluczowych. Zastanawiam się, co mogłaby wpisać w wyszukiwarce internetowej osoba szukająca odpowiedzi w danym temacie. Sprawdzam też w Google najczęściej pojawiające się hasła przy użyciu takiego słowa kluczowego i następnie wrzucam je do posta. Przy publikacji artykułu blogowego, oczywiście ogromnie pomaga mi wtyczka Yoast SEO – to ona nauczyła mnie w dużej mierze tego jak i gdzie najlepiej jest wstawiać słowa kluczowe w postach blogowych. Polecam ją każdemu!

Ogarnij archiwa bloga

Beata Redzimska zwraca uwagę na to, jak ważne jest zoptymalizowanie pod SEO archiwum bloga. Okazało się, że w jej przypadku o wiele większe efekty dało 30 minut dziennie spędzony na poprawianiu, optymalizacji i upiększaniu starych postów blogowych.

Ale te codzienne monotonne działania nie zapewniają mi jakiegoś spektakularnego wzrostu statystyk. Natomiast czymś, co ostatnio przyczyniło się u mnie do sporych wzrostów jest praca nad archiwami bloga. Odgrzewanie, poprawnie starych wpisów, ich aktualizacja i ponowne udostępnienie w mediach społecznościowych. Te działania dotyczyły mojego drugiego bloga Moda na Bio. Jest to blog, który zaczęłam pisać 6 lat temu. Bez jakiejkolwiek znajomości SEO, czy w ogóle internetu.  Dopiero po kilku latach stwierdziłam, że muszę wrócić do tego, co zrobiłam kiedyś. Bo nasze archiwa skrywają w sobie niepodejrzewany i nie w pełni wykorzystany potencjał.

Za jakie wpisy się zabrać?

W pierwszej kolejności wzięłam na warsztat wpisy, które już  miały sporo wejść z wyszukiwarek. Czyli de facto te, które były wizytówką mojego bloga. Bo wchodzący na bloga, czytali właśnie je. Tu znakomicie sprawdziła się u mnie zasada Pareto: 20 % zasobów na blogu – generowało mi 80 % wejść.Chciałam dopracować te wpisy tak, by wycisnąć z nich jeszcze więcej. Tu pomocne może być Google Search Console, gdzie np możemy  sprawdzić pozycję danej strony…Jeżeli ta pozycja jest stosunkowo daleka, a mimo wszystko dany wpis generuje sporo wejść – to jest BINGO. Trzeba zawziąć się na niego.

Przypomnij o starych wpisach!

Chociażby właśnie przypominając  go w social mediach, czy linkując do niego wewnętrznie z innych tekstów (podstron). Po to, by popchnąć go choćby i ciut wyżej. Bo stąd niewątpliwie będzie dodatkowy ruch.Kiedy ogarnęłam te swoje najlepsze 20% wpisów blogowych, kontynuowałam pracę nad archiwami przez kolejne pół roku. Codziennie poprawiając jeden starszy post: wprowadzałam w nim aktualizacje, wymieniałam zdjęcie. Bo i moje umiejętności pisarskie, i fotograficzne przez te 6 lat wzrosły. Poświęcałam średnio pół godziny dziennie na to, by poprawić pojedynczy, już wcześniej opublikowany wpis. Choć nie raz miałam ochotę napisać go zupełnie od nowa.

Świetne efekty

Podczas tych prac nad SEO, nie dodawałam nowych tekstów na bloga, a tylko i wyłącznie poprawiałam stare. Niemniej z tej perspektywy mogłam przekonać się o prawdziwości stwierdzenia, że Google lubi regularnie aktualizowane blogi.Bo przy niezmienionej liczbie wpisów na blogu – czasami tylko publikowałam te starsze poprawione ze świeżą datą – z 200 odwiedzających dziennie przeszłam do 700 osób, które wchodziły na mojego bloga każdego dnia. To działo się w okresie, kiedy regularnie pracowałam nad blogiem.Dzisiaj, kiedy dodaję na niego 1 nowy tekst w tygodniu – ten ruch oscyluje mi między 450 – 600 osób dziennie. Czyli poprawiając archiwa – udało mi się uzyskać trwały wzrost z 200 osób dziennie na przynajmniej 450. I to na blogu dotyczącym niszowego tematu jakim są: naturalne metody na zdrowie: naturopatia, leczenie glinką, odkwaszanie organizmu, dieta bezglutenowa i bezmleczna…

Jak widać na przykładzie Beaty – opłaca się poświęcić trochę czasu na pracę nad archiwum bloga! Wystarczy raptem pół godziny dziennie, by osiągnąć naprawdę spektakularne rezultaty!

Korzystaj z Yoast SEO

Yoast SEO to wtyczka, którą polecam każdej osobie tworzącej na WordPressie. Więcej na jej temat przeczytasz w bezpłatnym poradniku. Magda Bek poleca korzystanie zarówno ze wtyczki Yoast SEO, jak i z Google Search Console, gdzie można sprawdzić, z jakich konkretnie fraz czytelnicy trafiają na Twoją stronę WWW.

Tym, co pomaga mi dbać o lepszą pozycję bloga w wyszukiwarkach jest wtyczka SEO by Yoast. Moim zdaniem to wtyczka z typu “must have”. System lampek pozwala mi lepiej przygotować treść posta blogowego. Oprócz wtyczki, co jakiś czas robię przegląd informacji w Google Search Console – sprawdzam na jakie tematy jest potencjał i za pomocą jakich fraz osoby trafiają na mojego bloga. Analizuję także dane z Google Analytics, by zobaczyć, które tematy cieszą się zainteresowaniem. Cały czas pamiętam też o tym, że treści tworzymy dla ludzi, a nie dla robotów. Przyglądam się zatem uważnie dyskusjom w Internecie, w mediach społecznościowych, biorę pod uwagę potrzeby mojej społeczności, by tworzyć treści, które będą przydatne.

Bierz pod uwagę potrzeby społeczności

Dla Kasi Aleszczyk przez pierwsze lata blogowania ogromną pomocą była wtyczka Yoast SEO. Co więcej, przy tworzeniu nowych wpisów blogowych przydało się także sprawdzanie fraz w narzędziach wyszukiwarki oraz regularne zamieszczanie wartościowych wpisów.

Yoast SEO

Kiedy zaczynałam pisać blog, to skupiałam się bardzo mocno na tym, co wtedy pokazywała wtyczka Yoast SEO. Pisząc każdy wpis dbałam, by jego ogólna ocena była minimum zieloną kropką. Nawet pamiętam jeden wpis, w którym celowo złamałam zasady odmian wyrazów: przecież wyraz “logo” w polskim języku się nie odmienia, jednak Yoast SEO pokazywał, że jest on za często użyty we wpisie, więc musiałam go odmienić! Zawsze miałam we wpisach: określone słowo kluczowe, nagłówki <h2> z użytym słowem kluczowym, odpowiednią częstotliwość użycia tego słowa we wpisie, opisane “atl” obrazków i odpowiednio dopisane (często z użyciem słowa kluczowego oraz wezwania do działania): tytuł i opis meta dla wyszukiwarki.

Tematy interesujące dla czytelników

Z drugiej strony  dbałam o to, by pisać w tematach, jakich ludzie szukają, jakie są Czytelnikom potrzebne. Kiedy jeszcze grupy na Facebooku nie były tak popularne, sprawdzałam ilość wyszukiwań konkretnych fraz w narzędziach wyszukiwarki, później zaczęłam czerpać tematyczną inspirację właśnie z zapytań w Facebookowych grupach. Zadbałam też o odpowiednią ilość treści. Prawie cały rok 2015 pisałam dosłownie dwa wpisy tygodniowo! Te działania sprawiły, że dziś blog (i to pomimo trzykrotnej zmiany domeny w ciągu niespełna 4 lat!) ma dobrą “historię współpracy” z Google i spore zaufanie wyszukiwarek. Wpisy momentalnie i samodzielnie “wskakują” na wysokie pozycje. Oczywiście Yoast SEO wiernie mi towarzyszy, jednak zdarza mi się już nie zwracać na niego uwagi. We wpisach stricte technicznych z zakresu wiedzy o WordPressie, czy tematach pokrewnych pisanie zgodnie z zasadami SEO mam już we krwi, natomiast wpisy “lajfstajlowe”, z tagu “Jak żyć?” to moje pole eksperymentu pisania felietonowego. Staram się je pisać tak, by samą treścią zawalczyć i przykuć uwagę Czytelnika.

Prosty sposób na sukces w SEO? Optymalizacja większości wpisów blogowych plus pamiętanie o potrzebach czytelnika!

Zadbaj o linki

Justyna Zienkiewicz zwraca uwagę na to, że kompleksowe dbanie o SEO, to nie tylko zapalanie wszystkich zielonych lampek w YOAST SEO, ale także zdobywanie linków, analiza i odpowiednia strategia działań.

Tricki dotyczące pozycjonowania strony lub bloga? Jakość. Jakość idąca za tworzeniem treści, która będzie przyjazna dla robotów Google’a, ale przede wszystkim dla użytkownika, Twojego potencjalnego klienta. Jakość idą za za zdobywaniem mocnych linków – najlepiej w możliwie naturalny lub zbliżony do naturalnego sposób. Content i link building bardzo się tutaj zazębiają i za dobrym jakościowo blogiem, czy to jako osobnym bycie, czy też będącym blogiem firmowym, pójdą dobre jakościowo linki. To jednak nie koniec przepisu. Aby to wszystko zadziałało, potrzebna jest optymalizacja, która nie sprowadza się wyłącznie do wypełnienia pól w Yoast SEO. To ciągła analiza, udoskonalanie strony, w tym bloga, reagowanie na trendy i zmiany, jakie serwuje Google. Pozycjonowanie strony to praca – na starcie duża i ciężka, bo trzeba zaplanować całą strategię działań. Potem jednak wcale nie mniejsza, bo działania trzeba wdrażać, a strategię udoskonalać, obserwując trendy, Google Analytics, Google Search Console i konkurencję, o której często się zapomina.

 

Dowiedz się, co lubi Google

Szymon Słowik, który na co dzień zajmuje się marketingiem i SEO, zwraca uwagę na to, że optymalizacja wymaga wytrwałości, bo szybkie tricki i proste metody nie zawsze wystarczą.

Nie wierzę w szybkie tricki i proste metody – one działają tylko wtedy, gdy nie mamy konkurencji lub jest ona bardzo słaba. Przy pozycjonowaniu na dłuższą metę walka o pozycje sprowadza się do coraz to nowych detali. Przede wszystkim należy zadbać o podstawowe, najważniejsze czynniki i je skalować.

Szymon przedstawił także swoje lifehacki SEO, o których warto pamiętać, dbając o optymalizację strony WWW:

Google lubi treści tekstowe

Rozbudowuj swoją stronę o nowe podstrony bogate w użyteczne treści poświęcone określonym tematom. Nie pisz wielokrotnie na ten sam temat. Pisz o różnych aspektach. Odświeżaj stare artykuły. Wykorzystuj różne konwencje, ale nie przestawaj produkować treści.

Google wierzy stronom, które są dobrze podlinkowane

Nie jest żadnym odkryciem stwierdzenie, że algorytm Google zawsze opierał się na linkach. Do dzisiaj tak jest, chociaż sprawa jest coraz bardziej złożona i należy brać pod uwagę szereg kombinacji czynników ilościowych i jakościowych. Niemniej dalej zdobywanie zdywersyfikowanych odnośników (różne źródła, różne strony docelowe, różne teksty zaktowiczenia) ze stron o mocnym profilu backlinków, to proces, którego nie można ignorować.

Google musi rozumieć Twoją stronę

Jeśli Google uzna, że Twoja strona jest nieczytelna, zawiera dużo błędów, nie jest dostosowana do ekranów różnej wielkości, a do tego jest wolna, to nie będzie chcieć poświęcać jej uwagi. Roboty rzadziej odwiedzają takie witryny, wolniej je indeksują, a to przekładać się może na gorsze pozycjonowanie.

W przypadku WordPressa na pewno sugerowałbym:

– dbać o bezpieczeństwo

– nie wierzyć w zbawienną moc wtyczek od SEO (Yoast pomaga w optymalizacji, ale nie wypozycjonuje strony jako taki)

– dbać o szybkość strony (sama kwestia cache może być kluczowa)

– nie tworzyć ogromnej liczby tagów (zwłaszcza takich, które skutkują wyświetlaniem thin content i duplicate content)

Skup się na frazie

Maciej Blatkiewicz, przy pozycjonowaniu swojego bloga z recenzjami gastronomicznymi zwraca uwagę głównie na frazy, które odbiorcy mogą wpisywać w wyszukiwarkę poszukując konkretnej restauracji i opinii o niej. Dzięki temu regularnie dodawane wpisy świetnie się pozycjonują.

Przyznam, że do pozycjonowania artykułów na moim blogu mam szczęście. Charakter mojego bloga pozytywnie wpływa na wyniki w Google’u – wpisy dodaję bardzo często i z dużą regularnością. Na blogu recenzuję przede wszystkim lokale gastronomiczne. Recenzji nie nazywam w sposób ciekawy i intrygujący, tylko prosty – tytułem artykułu jest zazwyczaj nazwa knajpy plus miasto, w którym ów knajpa się znajduje. Kiedy szukamy opinii o jakiejś restauracji w wyszukiwarce, to link do mojego bloga często jest na pierwszym miejscu. Jeszcze w sprawie tytułów: gdy tworzę jakieś rankingi, np. zestawienia najlepszych pizzerii w Poznaniu, to nie nazywam ich “TOP 10 pizzerii w Poznaniu”, tylko stosuję frazę, którą wpisują ludzie w Google’u, a nią bardzo często jest dosłowne “Gdzie zjeść pizzę w Poznaniu?”. Sprawdziłem, to działa.

Krok, po kroku do sukcesu!

Mam nadzieję, że te lifehacki SEO pomogą Ci w pozycjonowaniu swojej strony WWW. Bądź cierpliwa, twórz regularnie nowe i interesujące treści i zadbaj o optymalizację wpisów – nawet tych z archiwów bloga. Sprawdzaj, na jakie frazy kluczowe ludzie wyszukują Twojego bloga i twórz treści pod nie. Zadbaj także o wysoką jakość artykułów – tak, by zatrzymać czytelnika na dłużej. W optymalizacji wpisów pod SEO pomoże Ci wtyczka Yoast SEO, a także narzędzia Google, takie jak Google Analytics i Google Search Console. Nie zapominaj o innych czynnikach, które wpływają na pozycjonowanie strony: pozyskuj linki, zadbaj o odpowiednią szybkość ładowania się strony, a także jej responsywność.  Te lifehacki SEO pozwolą Ci wylądować wyżej w wynikach wyszukiwania i zwiększyć ruch organiczny na stronie WWW.

 

Ola Gościniak

Pomysłodawczyni marki Jestem Interaktywna, ekspertka WordPress, mentorka biznesów online, blogerka, przedsiębiorczyni, wykładowczyni akademicka, autorka e-booków, książek m.in. bestsellerowej „Bądź Online” oraz kursów online WordPress i WooCommerce, organizatorka Interaktywnej Konferencji, autorka cenionego podcastu wyróżnionego przez Forbes Woman. Więcej →

Interaktywna Paczka otwarta!

Otwórz się na inne biznesy, rozwijaj pod okiem ekspertów i pnij się na szczyt biznesowej drabiny. Nabór trwa tylko do 24 stycznia 2023!

17 Komentarze

  • Olu, bardzo dziekuje za zaproszenie i to w takim doborowym gronie. Fajnie wyszło… Tyle róznych i od róznych stron podchodzacych SEO hacków i porad. Tylko zakasać rekawy i działać. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Ola miło gościć na Twoim blogu 🙂 Dziękuję za zaproszenie <3

  • Super zestawienie Ola, oczywiście zapisałam się na mini kurs i czekam 🙂

  • W kwestii optymalizacji warto wziąć też pod uwagę to narzędzie https://appsumo.com/website-auditor/?r=o35k – obecnie jest spora promocja.

  • Fajne porady, większość z nich sama stosuje, ale zawsze warto odświeżyć wiedzę i upewnić, czy czasem nie pojawiło się coś nowego. 🙂 Dobrze, że zostało napisane o wtyczce Yoast, bo wiele osób sądzi, że to jest wtyczka, która pozycjonuje teksty.

  • Widzę, że czeka mnie duże porządkowanie archiwum

  • Bardzo przydatne rady 🙂

  • Wow! super rady! niby tak oczywiste, ale tak łatwo zapominane… biorę się za odświeżanie mojego bloga 🙂 Dzięki za wartościowy wpis.

  • Działalność Pana Słowika śledzę już od jakiegoś czasu, a na materiały Pana Tymińskiego trafiłem stosunkowo niedawno, widzę jednak, że mam jeszcze sporo do nadrobienia 🙂

  • Świetne rady, na pewno się kiedyś przydadzą!

  • Trafiłam na ten artykuł po czasie, a mimo to większość zawartych w nim porad nie straciło na wartości. Z przyjemnością zastosuję opisane lifehacki w swoich codziennych działaniach 🙂

  • Bardzo dużo cennych wskazówek 🙂 czekam na więcej takich wpisów

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

0