Zaczęły się pojawiać komentarze na blogu, a wśród nich mnóstwo spamerskich komentarzy w języku angielskim  – jak sobie z tym poradzić? Jest kilka na to sposobów:

  1. Moderacja – ręczne usuwanie – najbardziej uciążliwy, którego nie polecam 🙂
  2. Wtyczka na WP Akismet (darmowa jedynie dla użytku niekomercyjnego, w przypadku wykorzystywania jej komercyjnie opłata wynosi 5$/miesiąc)
  3. Wtyczka Disqus, którą polecam. Jest darmowa i ma wiele zalet:
  • zautomatyzowany system komentarzy – wchodząc na różne blogi/strony gdzie działa disqus, nie trzeba się za każdym razem logować i podawać swojego imienia (jesteśmy automatycznie zalogowani), wystarczy wpisać komentarz i zatwierdzić.
  • możemy głosować na swoje komentarze (im więcej głosów ma komentarz, tym wyżej się pojawia)
  • filtruje spam
  • można pozyskać nowych użytkowników (nowy ruch na stronie), którzy czytają naszego bloga. Komentujący mają swoje konta na disqus, możemy obserwować w jakich innych miejscach pozostawiają komentarze.
  1. Zainstalowanie komentarzy facebook’owych pod postami blogowymi.

Nie polecam jednak tego rozwiązania. Te komentarze nie do końca są wasze – należą do facebooka. Jeżeli kiedyś będziecie chcieli zmienić domenę, możecie je stracić (może być problem z przeniesieniem). Dodatkowo komentujący muszą mieć konto na FB. Może trudno w to uwierzyć, ale nie każdy takie konto posiada 🙂

Jak pozyskiwać komentarze na blogu pod artykułami?

  1. Na koniec artykułu warto zadać pytanie czytelnikom dotyczące artykułu, na które chcielibyśmy uzyskać odpowiedź od czytelników. Zachęta do pozostawienia komentarza.
  2. Warto wdać się w dyskusję z komentującymi. Skoro ktoś poświęcił czas, żeby zostawić swój komentarz, dobrze jest nawiązać relację i na niego odpowiedzieć. Oczywiście w przypadku ogromnej liczby komentarzy trudno będzie odpowiedzieć każdemu, ale warto w ciągu kilku dni od pojawienia się artykułu być na bieżąco z komentarzami.
  3. Istnieje coś takiego, jak pewnego rodzaju psychologiczny efekt – jeśli jest artykuł i nie ma pod nim żadnego komentarza, trudno jest czasami osobom zostawić go jako pierwsze. Dobrym rozwiązaniem, w takim przypadku, jest skorzystanie z tzw “link party” na grupach FB – gdzie zostawiasz link do swojego artykułu, komentujesz artykuły innych – w ten sposób inne osoby mogą skomentować Twój artykuł.

Ola Gościniak

Pomysłodawczyni marki Jestem Interaktywna, ekspertka WordPress, mentorka biznesów online, blogerka, przedsiębiorczyni, wykładowczyni akademicka, autorka e-booków, książek m.in. bestsellerowej „Bądź Online” oraz kursów online WordPress i WooCommerce, organizatorka Interaktywnej Konferencji, autorka cenionego podcastu wyróżnionego przez Forbes Woman. Więcej →

Interaktywna Paczka otwarta!

Otwórz się na inne biznesy, rozwijaj pod okiem ekspertów i pnij się na szczyt biznesowej drabiny. Nabór trwa tylko do 24 stycznia 2023!

8 Komentarze

  • Disqus ma jeszcze jedną zaletę. Jak piszemy merytoryczne/ciekawe komentarze to inni odwiedzający mogą wejść na naszą stronę (o ile posiadamy) przez nasz profil na disqus. Sam się zdziwiłem, że jednak trochę ruchu mam na stronie dzięki temu.

    • To prawda, Disqus może być jednym z kilku głównych źródeł wejść na stronę 🙂

  • Wydaje mi się, że jeśli chodzi o komentarze, to wszystko rozbija się o tematykę postów. Jeśli jest niszowa, ciężka, trudna, interesująca tylko dla wąskiej grupy odbiorców, to i komentarzy będzie niewiele.

    • A jeśli w poście poruszy się kontrowersyjną tematykę to fala komentarzy może się polać jeszcze szybciej 🙂

  • Czy jest sens wymieniać się komentarzami? Nie ma 🙂 chyba że będą to wartościowe merytoryczne komentarze, a niestety przy “wymiankach” o takie ciężko.

  • Cześć 🙂 Jaka to wtyczka do komentarzy? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • U mnie? W tej chwili nie mam żadnej wtyczki, wykorzystuję standardowe wbudowane w WP komentarze 🙂

  • A jak zatrzymać spamową rejestrację użytkowników?

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

0