
Druk żyje i ma się świetnie – także w cyfrowym świecie! Z Markiem Nawrockim z MADIMO rozmawiamy o tym, jak małe firmy mogą mądrze korzystać z druku, żeby wyróżnić się na tle konkurencji. Od wizytówek po banery – liczy się pomysł i jakość.
Oglądaj na YT: Druk w małej firmie – od czego zacząć – Marek Nawrocki MADIMO Drukarnia
W świecie, w którym coraz więcej firm przenosi działalność do internetu, druk wciąż trzyma się mocno. Ba – ma się coraz lepiej. Dlaczego? Bo nawet w dobie mediów społecznościowych to właśnie dotyk, faktura i zapach papieru potrafią zbudować emocjonalny kontakt z marką.
O tym, jak druk może wspierać biznes i jak rozwija się branża poligraficzna w cyfrowych czasach, rozmawiam z Markiem Nawrockim, właścicielem drukarni MADIMO w Poznaniu.
Od pracownika do właściciela
Historia Marka to przykład tego, że najlepsze pomysły rodzą się z odwagi.
„Nie dostałem się na studia dzienne. Trafiłem na studia zaoczne i tam poznałem kolegę Piotrka, który wkręcił mnie do drukarni. Tam spędziłem dobre 8-9 lat. I przyszedł taki moment, kiedy stwierdziłem, że to chyba jest ten moment, gdzie trzeba spróbować sił, spróbować się ze swoją firmą.”
Bez zaplecza, bez inwestora, ale z determinacją, ruszył z własną drukarnią.
„Startowałem od zupełnie zera. Byłem introligatorem, drukarzem, kierowcą, handlowcem. Wszystko na raz.”
Dziś MADIMO to kilkunastoosobowy zespół, który obsługuje zarówno duże marki, jak i małe biznesy.
Papier, który robi wrażenie
Choć przez moment wydawało się, że internet „zabije druk”, Marek uważa, że stało się coś odwrotnego.
„Bałem się 10 lat temu rozpoczynając ten biznes, że w dobie internetu wszyscy czytają książki online, nikt niczego nie drukuje. Przez moment było tego mniej, ale mam wrażenie, że wraca.”
Coraz więcej firm, nawet tych działających wyłącznie online, wraca do papieru – katalogów, notesów, kart czy paczek PR-owych. To właśnie druk pozwala „dotknąć marki”.
W MADIMO pracowano m.in. dla takich marek jak NeoNail, Alkemie, Volvo, Raben, Indykpol czy Gomez. Współpraca z dużymi klientami to nie tylko skala, ale też kreatywność. Jednym z ciekawszych przykładów była paczka PR-owa inspirowana podróżą.
„Klient powiedział: chcemy, żeby to było trochę z akcentem podróżniczym. No to zrobiliśmy walizkę z papieru, w środku produkty, a całość miała klimat Paryża i wieży Eiffla.”
To nie jedyny nietypowy projekt.
„Robiliśmy nawet basen z papieru. Wkładaliśmy tam lakiery, które wyglądały jak w wodzie. Zrobiliśmy to z grubego pleksi, tak że był efekt wow.”
Personalizacja i technologia
Druk to dziś nie tylko offset i papier. To także precyzyjna personalizacja, dane, mikronakłady i automatyzacja.
„Mamy od jakiegoś czasu system do zarządzania drukarnią. Parę lat temu to było tylko marzeniem, a teraz rzeczywistość. Odpisujemy każdy papier, każdy arkusz.”
Nowe technologie pozwalają drukować personalizowane materiały – od identyfikatorów po certyfikaty i opakowania z indywidualnym kodem QR.
„Coraz więcej pojawia się personalizowanych produktów. Klient chce, żeby każde opakowanie było inne, żeby każda okładka miała coś wyjątkowego.”
Ekologia w praktyce
Drukarnie, które chcą się rozwijać, muszą myśleć ekologicznie.
„Klienci pytają o papier, który w jakiejś części będzie pochodził z recyklingu. I małe brandy, i duże firmy o to pytają. To trend, którego nie unikniemy.”
Mimo że takie materiały bywają droższe, Marek zauważa, że coraz więcej klientów jest gotowych zapłacić więcej za jakość i odpowiedzialność.
Od małych biznesów po wielkie marki
MADIMO nie zamyka się na małe biznesy. Wręcz przeciwnie – często to one najbardziej inspirują.
„Pracujemy z klientką, która zaczynała od 20-50 notesów. Sama przetestowała papier, po którym najlepiej się pisze. Byliśmy w szoku. Kobieta wie, co robi.”
Dzięki technologiom cyfrowym druk małych nakładów jest dziś opłacalny.
„Nie trzeba drukować 500 czy 1000 sztuk. Można zrobić 20, można zrobić 2. Możliwości są takie, że jak ktoś chce, to pomożemy i zrobimy każdy nakład.”
Druk jako doświadczenie
Dla Marka druk to nie tylko proces technologiczny, ale sztuka tworzenia doświadczenia.
„Pierwsze wrażenie jest tylko jeden raz. I tego uczę całego zespołu. To może być wizytówka, katalog, cokolwiek – musi mieć efekt wow.”
To właśnie wrażenie dotyku, zapachu i jakości buduje trwałą relację z marką.
Lekcja od Marka
Na koniec rozmowy Marek mówi coś, co brzmi jak motto każdego przedsiębiorcy:
„Postaw sobie cel i po prostu do niego dąż. Otaczaj się dobrymi ludźmi. Jak pokażesz ludzką twarz, to to się obroni. Dobro wraca.”

